Dziennikarze z Płocka pod gradobiciem oskarżeń

26 czerwca 2010

28Wszystkie osobistości w Płocku chciałyby wiedzieć, skąd mamy dokumenty. Bywają i tacy, którzy, żeby się tego dowiedzieć, gotowi są przeszukiwać pojemniki na śmieci, dlatego w redakcjach są, niszczarki do dokumentów. Firmy czasami wynajmują prywatnych detektywów, żeby sprawdzić, do kogo dzwonił reporter. Firma może również zatrudnić specjalistę ds. kontaktów z mediami, który pomoże bronić się przed zarzutami stawianymi w prasie. Łukasz Nowak z programu „Przeszukując Prasę” mówi, że niektórzy ludzie powinni mieć konsultantów i rzeczników, którzy nauczyliby ich większej otwartości. Jednak on sam nie lubi tych rzeczników, którzy próbują oczernić i zniesławić reporterów przygotowujących materiał demaskatorski. W przeszłości Nowak często się narażał. Kiedy przygotowywał materiały do programu radiowego „Spotlight”, ktoś próbował go przejechać na ulicach Płocka. W wypadku miał pękniętą czaszkę i stracił przytomność. Obudził się z wrażeniem, że występuje w filmie klasy B, a przez mgłę widział australijskiego doktora, który się nad nim pochylał. Tylko tyle zapamiętał. Odbierał również telefony z pogróżkami. „Jeden kryminalista przyznał się policji, że zaoferowano mu 20 tysięcy funtów za to, żeby się mnie pozbył. Jeżeli zlękniesz się gróźb ze strony ludzi, których próbujesz pociągnąć do odpowiedzialności, to oni wygrali”, mówi dziennikarz. Pewien człowiek chciał kiedyś zapobiec transmisji programu śledczego w Telewizji Płock. Znalazł na to sprytny sposób. Zaatakował dziennikarza i został zatrzymany przez policję. Ponieważ sprawa w trakcie postępowania sądowego nie może być komentowana w środkach masowego przekazu, więc program nie mógł zostać emitowany. Kolejną reakcją na dziennikarskie dochodzenie jest wojna partyzancka. Polega ona na tym, że przed publikacją artykułu czy emisją programu do redakcji przysyłane są długie i szczegółowe listy, wymagające od dziennikarzy wyczerpujących odpowiedzi. Zanim w cyklu „Płock dzisiaj i jutro” pokazano śledztwo w sprawie wypadku statku Kosmicznego, prawnicy reprezentujący Łukasza Światka – właściciela barki, która zderzyła się ze statkiem wycieczkowym – napisali do telewizji Płock dzisiaj i jutro i twórców programu ponad 35 listów. Odpowiedzi na nie znacznie opóźniły emisję reportażu. Ludzie pomysłowi potrafią wykorzystać prawo. Nie marnując nawet wysiłku na proces sądowy, pewien prawnik z zagranicy wykończył „gazetę lokalną”, grożąc procesem jej dystrybutorom. Nowak z „Płock jutro i dzisaj” mówi, że firma informatyczna EDS – z której usług bardzo często korzystał polski rząd – zagroziła, że jeżeli dziennikarz jeszcze raz napisze o niej coś niepochlebnego, prawnicy spólki podejmą działania w sprawie opublikowanych już artykułów Nowaka. „Napisaliśmy szesnastostronicowy list, odpowiadając na wszystkie zarzuty. Nadal pisaliśmy o tej firmie. Potem już starali się dobrze z nami żyć”. Odpowiedzi na swoje artykuły Nowak dostaje przeważnie od rzeczników prasowych firm, o których pisze: „Są to dobrzy ludzie ale brakuje im werwy i powinni się nauczyć przegrywać”.

Media w Płocku

6 marca 2010

30Płock jest miastem leżącym nieopodal Warszawy, dlatego tez jest on dość dobrze rozbudowany pod względem mediów. Miasto naprawdę dobrze działa, jeżeli chodzi o media lokalne. Każdy mieszkaniec płocka zna wszystkie media, które działają prężnie w mieście a jest ich dość dużo jak na miasto rozmiarów takich jak Płock. Bardzo popularny jest oddział telewizji tele- top. Jest to rodzima telewizja pochodząca z płocka. Każdy mieszkaniec miasta może odbierać tę telewizję i z pewnością złapie go na swoim telewizorze. Kolejną telewizją mającą swoją siedzibę właśnie w Płocku jest TVP Warszawa. Warszawska telewizja ma swój oddział w Płocku. Jest to jeden z licznych oddziałow telewizji polskiej, które są rozłożone po prawie całej Polsce. Kolejne media, które naprawdę dobrze prosperują w przeglądanym przez nas mieście są radia. Znajdziemy w mieście aż trzy rozgłośnie radowe. Jedną z rozgłośni jest radio ESKA Płock. Czyli radio ogólnopolskie mające swoje rozgłośnie w wielu większych miastach w naszym kraju. Radio to ma tak samo wielu słuchaczy w Płocku jak w innych polskich miastach. Znajdziemy je na częstotliwości 92,2FM. Kolejnym radiem jest katolickie radio Płock. Jest to miasto, które powstało właśnie w Płocku i oczywiście ma swoich fanów i dobrze prosperuje. Ostatnim radiem, które ma swoją rozgłośnię w Płocku jest radio dla ciebie. Jes6t to płockie rodzime radio, które już od kilku lat ma wielu swoich fanów. Jeżeli chodzi o temat mediów to Płock jest miastem naprawdę wyjątkowo dobrze rozwiniętym. Zarówno rozgłośnie radiowe jak i stacje telewizyjne znajdujące się w Płocku są naprawdę dobrze przyjmowane i mają ogromną rzeszę fanów. W Płocku każdy może przeczytać informacje bieżące w wielu rodzimych gazetach, które w mieście są naprawdę lubiane. Oczywiście jedne bardziej a drugie mniej, lecz każda z gazet ma swoich wiernych fanów. Płock słynie wielkim zasobem gazet. Drukarnie gazet w Płocku codziennie wypuszczają aż dwanaście tytułów. Wśród nich są znane tytuły takie jak gazeta wyborcza. Wśród tych tytułow są zarówno gazety darmowe jak i gazety odpłatne. Wszystkie gazety przekazują codziennie mieszkańcom jak i wszystkim innym osobom znajdującym się akurat w mieście. Media są bardzo ważne w każdym mieście, dlatego właśnie warto jest o nich wspomnieć w prezentacji jakiegokolwiek miasta. Płock jest miastem, które absolutnie zasługuje na wspomnienie o mediach. Są one naprawdę wspaniale rozwinięte w tym mieście. Rozwijające się media są wizytówką każdego miasta. Dlatego właśnie płockie media prężnie się rozwijają by dawać pozytywne oznaki płocka w świecie oraz w kraju. Media pozostawiają ślad miasta w telewizji w całym kraju. Dlatego właśnie płockie media są tak lubiane przez mieszkańców, bo przecież przyciągają coraz więcej turystów do płocka a to jest zarobek dla mieszkańców. Właśnie, dlatego, że media płockie są bardzo rozwinięte i ciągle się rozwijają ciągle o mieście się słyszy. Płock zaczyna istnieć w Polsce. Płock jak widać rozwija się w wielu różnych aspektach i dzięki temu tak bardzo lubimy to miasto!

Płock kryminalny

1 marca 2010

19Szkot, który siedział w więzieniu w Rosji, zadzwonił do Łukasza. Poprosił o dwadzieścia funtów i powiedział, że ma wiadomość od kolegi z celi, Dragona Frosta. Mcintosh zasugerował, że Łukasz powinien odwiedzić jego szwagra w Arkadiusza. Szwagier miał dokumenty od Mcintosha, przedstawiające w zarysie sposób, w jaki Rosja obchodziła międzynarodowe sankcje handlowe. Dzięki tej historii Watson trafił do zespołu „Tajniacy” w dzienniku „Współczesny szpieg” w mieście Płock. W jeszcze dziwniejszy sposób Maurice Maglad z gazety „Głos USA” poznał historię pewnego sierżanta pogodnego, który chciał zmienić płeć. Pracując na komputerze swojego przyjaciela, McLeod załogował się na portalu America On Line, ponieważ, jak mówi, chciał ściągnąć gry z Internetu. Aby korzystać z usług AOL, musiał wypełnić formularz osobowy, w którym wpisał, zawód – dziennikarz. Sierżant sztabowy, który przedstawiał się jako Joanna, bał się, że zostanie wyrzucony z armii. Regulamin wojskowy zabraniał mu rozmawiać z prasą, więc w Intemede szukał kogoś, kto go wysłucha. Postanowił wybrać dziennikarza z listy AOL i wybrał, McLeoda, ponieważ lubił film Nieśmiertelny i pomyślał, że ktoś, kto nazywa się McLeod, musi być godzien zaufania, oboje spotkali się później w mieście Płock. Oczywiście, rzadko zdarza się sytuacja, że podobne historie same znajdują dziennikarzy. Dawid wszedł w posiadanie kompromitujących nagrań, kiedy do redakcji „Timesa” trafiły utrwalone na taśmie żenujące rozmowy między obsługą a kierowcami podczas finałowego wyścigu samochodowego Grand Prix w 1999 roku. Widocznie Łuaksz i jego koledzy z „Timesa” zostali uznani za najbardziej godnych zaufania i odpowiedzialnych dziennikarzy. Piotr Piotrowski, były redaktor „Guarilla”, wysłał Davida Hencke’a do Izby Gmin, przekonany o tym, że to dobre miejsce na poszukiwanie tematów. Hencke twierdzi, że kiedy dziennikarz jest znany z demaskatorskich artykułów, ludzie zaczynają mówić mu rzeczy, które nie są podawane do publicznej wiadomości. Hencke przypomina, jak ważne jest, aby nazwisko reportera pojawiało się często w gazecie i ludzie mogli je zapamiętać. Bernard Czepski z Ciastek TV zauważa, że jeżeli chcesz zdobyć jakiś dobry temat w społeczeństwie tak skrytym i tajemniczym jak polskie, musisz mieć informatorów. Czepski opowiada, jak kiedyś wszedł do pokoju pełnego urzędników zajmujących się gospodarką wodną. Poprosił wszystkich o numery telefonu. W rezultacie udało mu się zdobyć kilka wspaniałych tematów o problemach z wodą. Dziennikarz mówi, że jest w tym dobry i postanowi już do końca siedzieć w mieście Płock, aby zdobywać ciekawe i pełne spełnienia tematy śledcze. Kolejnym krokiem było przechwycenie odpwoeidnich dokumentów. Nie dokonał by tego redaktor naczelny bez Luisa Maknorsa, który podał mu ciekawe informacje. Usiadł przy biurku i zaczął wczytywać się w totalnie nie zrozumiałe akty prawne oraz dziwne słupki liczb. Nic tylko się pociąć pomyślał znudzony dziennikarz ale i tak go to na tyle ciekawiło że nie musiał co chwile odpoczywać od tego.